Galerie

Boks tajski. Chiang Mai

Po zakończeniu tygodniowego obozu boksu tajskiego, pojawiłam się w siłce w niesportowym ubraniu i z aparatem.

Na zdjęciach kilka faz treningu: bieganie czyli rozgrzewka, tzw. shadow czyli ćwiczenie ruchów przed lustrem, uderzenia, kopy w rękawicach i z workami.

Zabrakło niestety sparingu, który wymieniony był za naukę wai khru, rytuału, od którego zaczyna się walkę.

góry i kamienie – wiosenna Gruzja 2015

Dość nieudany wyjazd z punktu widzenia jakiejś reprezentacji fotograficznej. Przeglądam zdjęcia z majowej Gruzji, najcudowniejszej! Tylko góry i kamienne kościoły. Za to dużo zostało w głowie, zamykam oczy i mogę przypomnieć sobie dokładnie niemal każdy dzień.

Niedługo znowu miniaturowe lotnisko w gruzińskim Kutaisi. Kilka nowych miejsc, odwiedziny w kilku starych sprawdzonych, a potem: kierunek Armenia!