Archiwa tagu: Kathmandu

Święto Diwali w Nepalu

Ostatnie dni w Nepalu były dla mnie magiczne, wszystko za sprawą święta Diwali, które obchodzone jest kolorowo i hucznie.

Diwali, w Nepalu także znane jako Tihar, to hinduistyczne święto światła. Trwa kilka dni, ale najważniejsze obchody odbywają się w czwartek, piątek, a przede wszystkim w sobotę, kiedy większość sklepów i restauracji jest zamknięta.

Światłu towarzyszą kolory i świeże kwiaty. Pierwszy dzień (wtorek) poświęcony jest krukowi, który symbolizuje śmierć, kolejnym psom – na szyi wiesz się im kolorowe girlandy, między oczami maluje znaki tika i karmi tylko dobrym jedzeniem.  W czwartek czci się krowy. W czwartek i piątek przed domami z kolorowego proszku usypywane są obrazki rangoli. Ozdabia się je kwiatami, świecami, kadzidłami czy np. suszonymi owoacami. Domy dekoruje się lampkami i świecami. 

To też czas wesołych pochodów pełnych śpiewu i bębniącego hałasu. Po mieście krążą korowody odświętnie ubranych ludzi, a także pick-upy i ciężarówki z napakowanymi wesołymi ludźmi na pace. Z każdego miejsca słychać muzykę, przebrane w tradycyjne kolorowe stroje dziewczyny tańczą. Po sklepikach i domach krążą grupki dzieci, które śpiewają rytmiczną piosenkę życząc szczęścia i pomyślności, a w zamian dostają pieniądze czy owoce – taki rodzaj kolędowania.

Diwali zostawiło we mnie magiczny ślad. Początek święta obserwowałam w Sauraha, niewielkim miasteczku na granicy Parku Narodowego Chitwan. Rano pojechałam do Patanu, starożytnego miasteczka przyklejonego od południa do Kathmandu. Pozostały czas spędziłam tylko w stolicy. Podoba mi się radość bijąca z tych świąt. Brakuje mi tej ekspresji w czasie świąt w Polsce.

Reklamy