Archiwa kategorii: Jemy!

Smaki Azerbejdżanu

Wegetarianka i Azerbejdżan to nie najłatwiejsza kombinacja

  • a macie coś bez mięsa? Bez mjasa (czy jak to się mówi po rosyjsku)

  • może sałatka z kurczakiem?

Kawowa narkomanka i Azerbejdżan to nie najlepsza para.

  • Kawa? Kawę chyba mamy…

    Nerwowe przeszukiwanie półki, a na stole ląduje obrzydliwie słodka rozpuszczalna Nescafe 3w1

Większość tygodnia leciałam na sałatkach, rybach z grilla  z sosem z granatu (tak, nie jestem prawdziwą wegetarianką..) i pysznej kremowej zupie z czerwonej soczewicy. Mniam!

20160423_224122

Co dalej? Czytaj dalej Smaki Azerbejdżanu

Jestem w ciąży z tureckim jedzeniem

Nie wiem kiedy ostatnio tyle zjadłam w trzy dni, co w ostatni weekend w Istambule. Brzuch wypchany, ale warto było, bo turecka kuchnia to dla mnie wielkie wielkie odkrycie. I co więcej – raj dla wegetarian!

To mój drugi raz w Turcji, z wcześniejszego pobytu pamiętam głównie przepyszną zupę z soczewicy i baklavę, której zjadłam wtedy tyle, że nie mogę na nią nawet patrzyć do końca życia.

Tym razem weekendowo odwiedzałam znajomego w Stambule, który tak bardzo zaangażował się w rolę przewodnika po tureckich kubkach smakowych, że do Pragi przywiozłam minimalnie kilo w biodrach.

Dzień zaczynaliśmy od późnego tureckiego śniadania. Czytaj dalej Jestem w ciąży z tureckim jedzeniem