Archiwa kategorii: Austria

ciasto urodzinowe, a księżyc obserwuje

Stewardessa w żółtym autobusie ma silny wieczorowy makijaż, a na nogach – papcie. Wyjeżdżam z Czech. Kierunek południowy-wschód, czyli Europa Zachodnia.

Tyle lat w Pradze i nigdy wcześniej nie wybrałam się do Wiednia. Wrześniowe urodziny obchodzone w listopadzie to najlepsza okazja. Jak zwykle – znalazłam kody promocyjne na pokój, czyli 6 euro w centrum za jedynkę, i tanie bilety w dwie strony. Sama na urodziny?  Niby tak, ale fajnie czasem posiedzieć i pomyśleć.  Lubię też z okazji urodzin zrobić coś inaczej, bo imprezy z tortem i znajomymi z czasem zleją się w jedno wielkie świętowanie.

Wiedeń jest imponujący. Monumentalny, reprezentatywny, ale dla mnie zbyt ułożony i przewidywalny. Intuicyjnie. Bo przecież nigdy tu nie mieszkałam.

Księżyc w pełni obserwuje mój każdy krok. Chodzę spokojnie, zadzieram głowę w górę popijając grzane wino, układam myśli.

DSC_0023W ciemności gubię się w światłach, chwilę potem między wypchanymi stolikami stylowej eleganckiej kawiarni. Przede mną największe ciastko ever zalane puddingiem. Podobno jest zrobione z ziemniaków

DSC_0031

DSC_0041

DSC_0075

DSC_0094b-dayWiedeń czy nie Wiedeń? Na małej zapomnianej uliczce w centrym mijam bar „New York New York” i muszę mocno się ogarniać, żeby nie wejść do środka. Znajduję przytulny lokalny bar KolarPyszne piwo i świeże pity robione na miejscu w wielkim piecu opalanym drewnem. Tak, jestem tą dziwną dziewczyną, która siedzi na barze, robi notatki i obserwuje. W głośnikach Alicia Keys “New York New Yooooorkkkk”. Uśmiecham się. Dokładnie 24 godziny temu skończyłam pisać 360-stronicową książkę o tym boskim mieście. W którym jestem zakochana. Na punkcie którego mam obsesję.

Wstaję zmęczona. Jest zimno, ale miasto wygląda zupełnie inaczej w świetle dziennym. Długi spacer, ogromna kawa, tłusta książka i moje ulubione miejsce w Wiedniu Museum Quarter. Mikroświat w środku napuszonego miasta. I najlepsze grzane wino.

DSC_0103

DSC_0116

________________

Do zapamiętania:

Diglas – ogromne ciastka, wypchany ludźmi
Kolar – lokalne miejsce, pokojowa atmnosfera, świeża pita