9 notatek – jak jeździć na rowerze po mieście i przeżyć

Mniej więcej rok temu porzuciłam komunikację publiczną i na dobre przesiadłam się na rower. Początki były często dość stresujące. Teraz nie wyobrażam sobie innego poruszania się po mieście.

Spisałam więc kilka najważniejszych rzeczy, które chciałabym usłyszeć przed moim miejsko-rowerowym debiutem. Inspiracją była też zeszłotygodniowa debata zorganizowana w Pradze przez REKOLA, z której pochodzą zdjęcia w tekście.

Co to są REKOLA – czytaj w tekście „Różowa napędowa. Pierwszy czeski bikesharing

dsc_1940

Pamiętaj. Jesteś uczestnikiem/czką ruchu drogowego i masz takie same prawa jak samochód – pozbądź się więc uczucia, że komuś przeszkadzasz i musisz „chować się” przyklejony/a krawężnika. Patrząc na to demokratycznie – w przeważającej większości samochodów poruszających się po mieście jest tylko jedna osoba. Samochody smrodzą i zajmują dużo miejsca, więc z mojej perspektywy rowerzysta jest bardziej „moralnie” uprzywilejowany…ale to już dyskusja na inną okazję. Ale także. Masz może takie same prawa, ale nie masz wokół siebie metalowej obudowy. Jesteś o wiele bardziej wrażliwy na wszelkie urazy. Na samochodzie nie zostanie nawet zadrapanie, ale ty możesz stracić równowagę, odrapać się lub połamać. Dlatego myśl nie tylko za siebie, ale też za kierowców.

Kilka zasad do zapamiętania:

  1. Nie jedź zbyt blisko krawężnika. Potrzebujesz buforu – może się okazać, że musisz odbić w prawo, bo auto minie Cię zbyt blisko. Łatwo wtedy stracić równowagę i obić się poważnie o krawężnik. Przy krawężniku znajdują się też studzienki kanalizacyjne.

  2. Znajdź swoje trasy – czasem nieco dłuższa trasa jest przyjemniejsza lub szybsza. Źle jeździ się po kostce czy kocich łbach, warto korzystać ze ścieżek rowerowych, niektóre skrzyżowania mogą być niebezpieczne dla rowerów – po kilku dniach jazdy, znajdziesz najlepsze dla ciebie trasy.

  3. Uważaj na zaparkowane samochody – ktoś może niespodziewanie otworzyć drzwi.

  4. Czasem jedź środkiem drogi – dotyczy to sytuacji, kiedy pas jest bardzo wąski. Jeśli pojedziesz blisko prawej krawędzi, kusisz niektórych kierowców do wyprzedzenia się w niebezpiecznej kilkucentymetrowej odległości. Twoje bezpieczeństwo jest najważniejsze, kierowca przeżyje te trzy minuty, kiedy pojedzie wolniej niż by chciał.

  5. Jeśli jedziesz kawałek po chodniku – to strefa pieszych, jesteś tylko gościem. Jedź powoli, żeby nie czuli się zagrożeni (a docelowo nie jeździj po chodniku w ogóle).

  6. Tory tramwajowe – przejeżdżaj jak najbardziej prostopadle. Uwaga w czasie deszczu – są bardzo śliskie. Tramwaj ma także pierwszeństwo, a o wiele mniejsze możliwości manewru niż samochód. Kiedy widzisz tory, rozejrzyj czy tramwaj nie wyjeżdża zza twojego ramienia.

  7. Wcale się tak strasznie nie spocisz – ja jeżdżę swoim tempem. Nie rozpędzam się przesadnie – w mieście co chwile się przystaje, zwalnia, przepuszcza kogoś, więc po co pędzić na złamanie karku.

  8. Ubranie i sprzęt – to mit, że musisz na rowerze wyglądać jak w czasie tour de France. Jeździć można w obcasach, sukience, z torebką. Chodzi o transport w ramach miasta, a nie bicie rekordów prędkości. Przy brzydkiej pogodzie – błotniki to konieczność. Najlepsza jest dłuższą kurtka (czapka z daszkiem?), bo najbardziej mokną uda i twarz.

  9. Oświetlenie – konieczne są odblaski, światła z przodu i z tyłu (albo i z boku). Nie robisz tego, żeby uniknąć mandatu. Robisz to dla swojego bezpieczeństwa.

    Jakie są Twoje doświadczenia?

    dsc_1966

dsc_1984

  1. dsc_1964

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s