Gdybym mogła wyjść za mąż za… // GRAPE 2016

Srebrne buty umyte, różowe włosy podcięte, kierowniczka wycieczki mianowana. Można spakować jakieś majty, ciepły śpiwór (podobno do pokrowca z namiotem dobrze schować wódeczkę, bo nie znajdą). Uderzamy na Słowację. Jedyny w tym roku musicfest. Jeśli wiecie gdzie byłam – zapraszam do zobaczenia poniższej infografiki.

13900367_1435418263138650_5537622223725032789_n

Nie jestem typem na muzyczne festiwale. Przynajmniej zwykle tak myślę. Jeśli mam wybierać filmowy vs muzyczny, pójdę w ten pierwszy. Nie lubię też duuużych imprez. „Nowe Horyzonty” są boskie, ale po przeprowadzce do Wrocławia przerosły mnie i kibicuję pasywnie. To samo dotyczy Open’era. Podziwiam, szanuję, nie jeżdżę.

Słowacki GRAPE jest pod tym względem idealny. 10 tysięcy osób, główna scena i cztery mniejsze, więc zawsze coś się znajdzie. Całość można objąć wzrokiem i rozumem. W zasadzie nigdzie nie ma kolejek, prysznice o trzeciej rano całe dla nas (potem okazuje się, że przez cały festiwal kapiemy się w męskim), z namiotu na scenę można przejść w 10 min. festiwalowym tempem (w 5 min normalnym).

Trochę dziwią mnie, że wszyscy chleją od białego rana do białego rana, nasi sąsiedzi chyba nigdy nie śpią i nigdy nie kończą się zapasy – ja wstaję o ósmej rano nieprzytomna, żeby znaleźć darmowe śniadanie (jak się nie umie czytać ze zrozumieniem, to się nie wie, że jest o 10:30), a oni już jadą z tequillą. Fak.

20160812_185523

U mnie piękna niewinna wysokolotna bania wyrosła na ukraińskiej wódeczce w piątek. Pobujałam się, a na ostatnim koncercie, Crystal Castle wyszłam ze swojego ciała i spłynęłam z muzą. Sobota była pod tym względem nieco spokojniejsza, za to dowiedziałam się dużo o mojej potencjalnej przyszłości:

Gdybym mogła wyjść za mąż za jedyny zespół muzyczny, póki śmierć nas nie rozłączy, na pewno byłoby to Midi Lidi. Jestem pewna, wierna od wielu lat, kocham słucham i szanuję. Nie, nie, groupies bleh. Po prostu z tą muzą byłabym zawsze szczęśliwa, tańczyłabym codziennie rano i w swoim wyjątkowym stylu. Wykrzywiałabym z nią rzeczywistość i rymowała jeszcze szybciej niż potrafię (a potrafię nieźle). Ich muza wyzwala we mnie szaleństwo. Wszystkie kończyny latają mi w jakieś paradoksalne strony, zajmuję 4 m2 przestrzeni tanecznej, a ludzie wola nie ustawiać się za blisko. A bosko.

13923857_1439147839432359_7742843754721955837_o

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s