Mózg na przejażdżce w kosmos

Są takie weekendy, kiedy zamykam się w swoim pokoju, a moja głowa odbija się od planowania i chcenia, aż do sentymentalnych wspomnień. Ogarniam wtedy moje życie, nie umiem jednak opanować mojego mózgu.

W czasie bezsennego gapienia się w sufit i zasłony, przychodzą najlepsze albo najdziwniejsze pomysły. Spisuję je, weryfikuję, czasem ze strachu odrzucam, umieszczam na liście to-do, czasem wchodzę w nie automatycznie, czasem odkładam przez następny rok. Jak każdy – walczę z motywacją, prokrastynacją, przepracowaniem i produktywnością. Ale ciągle mam nadzieję, że jak jeszcze lepiej zorganizuję to i tamto, uda się. Trzymajcie kciuki!

Wstaję jednak pełna energii. Kawa, dużo energii, żeby napierać do przodu. W sumie to latam nieco pod sufitem, towarzysko jestem dość beznadziejna. Mój mózg wyrwał się na przejażdżkę.

W głowie kolaż. Jak na zdjęciu powyżej. Skąd zdjęcia?

Przy ogarnianiu komputera wróciłam do Projektu 365x, kiedy przez cały rok 2014 codziennie robiłam i wkładałam na bloga minimalnie jedno zdjęcie. Czasem bardzo dobre, czasem beznadziejne, ale przypominające mi coś ważnego. Dobry pamiętnik z naciskiem na symbolikę, jeszcze lepszy dla osób, które, tak jak ja, mają krótką pamięć. Przypominam więc sobie, jak mi było, co robiłam i kim byłam w 2014. Fajna podróż w czasie

Zaczęło się fotografowaniem sylwestrowego szaleństwa na praskim Vitkovie, skończyło na przypadkowej imprezie w squacie w Mediolanie. Piękny rok i troszkę żałuję, że nie mogę przeskrollować tak 2015….

collage

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s