W oczekiwaniu na pomysł pojebany, ale mój

Co kilka miesięcy, co rok, co dwa, co jakiś czas, mam taki chwilowy zastój. Bo mówi się wszędzie – podążaj, pracuj, realizuj, w stronę marzeń, w stronę tego, owego, srego. Ale powiedzmy sobie szczerze – większość z nas nawet nie wie, czego chce.

Tak, czasem motywacja to masakra i zbieram się do prostego zadania tydzień, a potem wreszcie się zmuszę i okazuje się, że zajęło mi to jakieś 15 min. A odkładałam to trzy miesiące. Satysfakcja pomieszana z irytacja.

Każdy ma takie zastoje. Kto nie ma, jest chyba robotem, nie jestem robotem, czasem chciałabym być, ale tylko przez małe zorganizowane chwile. Bardziej chcę pracować nad upartością, zwyczajami, wiarą w siebie.

Problem bywa też gdzie indziej. Większość ludzi nie wie, co tak naprawdę chce. Nie wie kim chce być, nie wie, jak miałaby wyglądać wymarzona praca.

Czy ja wiem? Czasem tak. Są tygodnie, kiedy mam linię zarysowaną mocno do przodu. Budzę się i wiem, jakie decyzje podjąć. Spisuję sobie plany, zadania, staram się rozebrać ja na części pierwsze i popychać co się da. Jest taki tydzień, gdzie intensywnie planuję, prę do przodu i czasem w kilka dni zrobię więcej niż w cały miesiąc.

A przychodzą momenty, kiedy nie jestem pewna. Staram się analizować tę niepewność gdzieś na drugim planie mojego mózgu. Nie zadręczać się tym niezdecydowaniem – pod presją nie zawsze dobrze podejmuje się decyzje – ale też nie odpuszczać sobie na zbyt długo. Nie chcę otrząsnąć się po pół roku z poczuciem, że wszystko tak jakoś przepłynęło mi przez palce.

I nie chodzi o niezadowolenie z tego co mam, ale głód nowego. Potrzebę nowych wyzwań. Pazerność na życia, jak powtarza moja mama. Chcę mocniejszych wrażeń i podróży, która będzie wyzwaniem.

Więc siedzę w praskim pokoju na Zizkovie, patrzę przed siebie, przez okno z widokiem na pobliską górkę i myślę.

Gdzie jestem teraz.

I czekam na poranek, kiedy obudzę się i będę miała wewnętrzną pewność. Że może TEN pomysł jest mocno pojebany pomysł, ale jest mój. I sprawia, że latam 30 cm ponad chodnikami.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s