Izrael po taniości – praktycznie**

Tyle co nic – tak określiłabym moją widzę o Izraelu. Jest odleglejszy niż sięgają opowieści moich znajomych. Jechałam na tydzień jako czysta kartka. Po kilku godzinach z książkami, internetem i hostelowymi znajomymi wiedziałam, że będę tu o połowę za krótko**.

Kraj jest mały, a niemal wszędzie dojechać można w kilka godzin, ale jest jednak baaardzo dużo miejsc must-see (Tel Aviv, Jerozolima, Betlejem, Morze Martwe, Hajfa, Akka, Wzgórza Golan, nie wspominając o Eliat i Morzu Czerwonym czy Petrze). Bez problemu poruszać się można komunikacją publiczną – autobusy i pociągi są w podobnych cenach (najlepiej sprawdzić i porównać online).

Masz pytania? Napisz mi!

Ale uwaga na szabat – zwłaszcza jeśli przylatujecie na weekend! Od popołudnia w piątek (ok. 15-16) do zachodu słońca w sobotę – nie jeżdżą publiczne autobusy czy pociągi, restauracje czy muzea. Otwarte będą biznesy Z jednej strony utrudnienie, ale z drugiej bardzo ciekawe doświadczenie.

Jedzenie dla wegetarian

Na pewno nie ominie Was hummus (pasta z ciecierzycy) w każdych ilościach – na śniadanie czy lunch podawany w wielkiej misce ze świeżym chlebem i marynowanymi warzywami. Najtańszy obiad to falafel czyli smażone w tłuszczu kulki z ciecierzycy podawane w chlebie pita z warzywami i sosami lub zawinięte w coś na kształt „wrapa”. Najsmaczniejsze w miejscach, gdzie smażą je na Waszych oczach. Danie śniadaniowe, które ja traktowałam jak lekki lunch, to „szak szuka” czyli przyprawiony intensywnie sos z pomidorów, do którego wbija się jajka (nie mieszając całości czekamy aż się się zetną). Podawane oczywiście z chlebem i marynowanymi warzywami.

Tel Aviv

Lotnisko (darmowe wi-fi) znajduje się dość blisko, najłatwiej dojechać do Tel Avivu pociągiem do jednej z kilku stacji w centrum (sprawdź sobie wcześniej, gdzie jest Twój hostel). Pociąg kosztuje 16 szekli, bilet w automacie (można płacić kartą), połączenia też np. do Hajfy. WAŻNE. Najlepiej przyjechać 3 godziny przed planowanym odlotem – przy wyjeżdżaniu celnicy zadają dużo pytań, szczególnie o pieczątki z krajów muzułmańskich. Kontrola bezpieczeństwa jest bardzo dokładna i trwa nawet 15 min. na osobę.

Autobusowy dworzec główny w Tel Avivie jest kilkupoziomowy i duuuuży, warto więc, zwłaszcza za pierwszym razem, wybrać się odpowiednio wcześnie.

Moim zdaniem Tel Aviv najlepiej zwiedzać pieszo lub na rowerze. Obowiązkowa jest wizyta na plaży i spacer po dłuuuugim deptaku.

Główne atrakcje to stara Jaffa, kiedyś osobne miasto, a dziś dzielnica Telv Avivu, jeden z najstarszych portów na świecie. Dla miłośników architektury tzw. White City – dzielnica z kilkoma tysiącami białych budynków w stylu bauhaus, które powstały w latach 30. przez architektów uciekających z nazistowskich Niemiec.

Florentine na południu to nieco mniej zadbana dzielnica niż centrum, za to pełna miłych, alternatywnych/hipsterskich/modnych knajpek i barów z dobrymi cenami (ale piwo drogie – ok. 20-30 szelki za pół litra).

Mój ulubiony bar to alternatywna baro-restaracjo-galeria Kuli Alma. Z lokalsami zwiedziłam też Radio i Passage (tu trafiliśmy na imprezę gejowską). Warto zajrzeć do The Casba (Florentine St 3.), gastropub Bugsy (Florentine st 26)

Bardzo polecam hostel Florentine Backpackers Hostel. Niesamowita atmosfera, przemiła załoga i wielki taras. Dobre połączenie imprezowego hostelu z miejscem, gdzie można w ciszy poczytać, popracować i wyspać się.

Jerozolima

Polecam min. półtora dnia. Byłam w hostelu Jaffa Gate – standard niezbyt wysoki, ale dobre ceny jak na centralną lokalizację. Przetestowałam też jeden z najlepszych hosteli w kraju – Abraham Hostel – wysoki standard hotelowy, imprezy, warsztaty, bar, fajna kuchnia, świetna obsługa, ale nie dla osób, które cenią „rodzinną atmosferę”.

Z Tel Avivu jedzie się tylko 50 min. (11 szekli), więc można też przyjechać na jeden dzień.

Polecam zwiedzanie miasta z tzw. Free Tours – płaci się w formie napiwku na pod koniec zwiedzania. Trafiłam na świetną przewodniczkę, która umiała ładnie pokazać zależności, opowiedzieć o ciekawostkach i przekazać ogólną wiedzę o starej Jerozolimie.

Betlejem

Można zwiedzić spokojnie „na okrętkę z Jerozolimy”. Najlepiej jechać autobusem (dworzec obok Damaskus Gate, odjeżdża w szabat), ok. 50 min. Do centrum i kościoła wybudowanego w miejscu, gdzie narodził się Jezus, można bez problemu dojść pieszo w ok. 15 min. – nie wierzcie taksówkarzom, którzy będą twierdzili, że to daleko i musicie skorzystać z ich usług. Byłam też zobaczyć streetart autorstwa Banksy’ego na murze oddzielającym Autonomię Palestyńską i Izrael. Z centrum pieszo w 15 min.

Hafja

Zwiedzanie ogrodów zapisanych na liście UNESCO możliwe jest z przewodnikiem codziennie bezpłatnie (wyznawcy religii bahaizmu nie przyjmują pieniędzy). Poza tym w Hajfie nie ma aż tylu turystycznych atrakcji – choć pan z hostelu twierdził, że naprawdę dobrze jest przejechać się metrem, które jest wpisane do Księgi Guinnesa jako najkrótsze na świecie. Yyyy

Polecam hostel Port Inn. Czysto, dobry standard, piękny ogród, miła obsługa i centralna lokalizacja (zaraz obok dworca kolejowego).

W Hajfie jadłam najlepszy falafel ever – małe miejsce z zielonym szyldem kilka metrów na północ od skrzyżowania ulic Derekh Yafo i HaBankim.

Ein Gedi

plaża publiczna jest zamknięta ze względu na osuwającą się ziemię i błoto. Spod hotelu kursuje darmowy „shuttle bus” do pobliskiego SPA przy plaży, ALE za wejście na plażę trzeba płacić (cena z grudnia / low season 95, po mojej zdziwionej minie pani z jakiegoś powodu zeszła do 50). W cenie basen zewnętrzny i dojazd n brzeg. Da się dojść na własną rękę na dziko, ale teoretycznie może to być niebezpieczne (osuwające się ziemio-błoto). Plaża publiczna jest 15 km dalej.

Dojechać można bez problem z Jerozolimy, autobus jedzie nieco ponad godzinę, 40 ISL.

Mój plan podróży

(7 dni, 7 nocy)

Tel Aviv – Jerozolima – Betlejem – Ein Gedi – Hafja – Akka – Tel Aviv

**Cykl „po taniości – praktycznie” to nie głos eksperta, ale spis fajnych hosteli, w których byłam, pomysły na tanie i pyszne restauracje, bary czy dania, informacje o tym, jak najtaniej dojechac i o czym trzeba pamiętać, a co mi nie przyszło do głowy. Czyli wszystko, co mówię znajomym, którzy wybierają się w konkretne miejsce. Albo daję po prostu linka do tekstu na blogu… 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s