Wypchaj się książką

Mijam niebieską tablicę „Mundal”. Muszę uważać, bo jeszcze kilka zakrętów i wjadę do miasteczka tak małego, że jego centrum można przejechać i nawet nie zauważyć, że to już tu. W rozpoznaniu pomoże lokalny sklep z logo Joker (w środku miniapteka i minipoczta), otwarta kilka godzin dziennie kawiarnia, napis „informacja turystyczna” i zadziwiająco dużo używanych książek.

Z wysp do fiordów

Wszystko zaczęło się w latach 60-tych. Mieszkający w Walii Richard Booth wpadł na pomysł, żeby wypełnić używanymi książkami opuszczone stare kino w swoim miasteczku Hay-on-Wye. Z czasem zaczęli zjeżdżać się tu miłośnicy książek z Wielkiej Brytanii, a szybko z całego świata, dzięki czemu spokojne miasteczko otrzymało nowe życie.

Pomysł rozprzestrzenił się po świecie. Dotarł też do Fjaerland, gdzie w 1995 r. oficjalanie otwarto Norweskie Miasto Książek (swoją drogą – jego menadżer zabiera stopowiczów, mogę potwierdzić). Kina we Fjaerland nie było i nie będzie, więc używane książki wypełniają byłą poczekalnię promową, bank czy budynek poczty. Zamiast siana w stodołach i oborach stoją regały pełne albumów, klasyki (cała półka dla Dickensa) czy, wystawionych zwykle przed wejściem, mniej ambitnych książek na lato. Moje ulubione miejsce to samoobsługowy antykwariat zrobiony z byłego przystanku autobusowego. Kilka lat temu zwiał go wiatr, dzięki czemu stał się bohaterem pierwszej strony lokalnej gazety.

Zresztą sprawdźcie sami, na zdjęciach poniżej. A potem opowiem Wam o jednej specjalnej nocy..

Poniżej centrum miasteczka ze sklepem i kawiarnia.

DSC_0765 (Large)

I wspominane antykwariaty

DSC_0797 (Large)

DSC_0793 (Large)

 Przysięgam, zdjęcie nie było pozowane. Pani nawet nie zauważyła, że robię jej zdjęcia – to się nazywa pasjonująca lektura

DSC_0789 (Large)

DSC_0773 (Large)

DSC_0792 (Large)

DSC_0838 (Large)

DSC_0762 (Large)

DSC_0826 (Large)

DSC_0816 (Large)

Biała noc

Miasteczko ma swoje święto, przypominające nieco skromniejszą wersję Nocy Muzeów – Noc Książek. Na małej scenie odbywają się koncerty, w namiocie wykłady czy spotkania z pisarzami, rozstawiają się też stoły pełne książek i stanowiska, gdzie dzieci mogą spróbować przygotowania tradycyjnych norweskich gofrów. Nie wygląda przesadnie imponująco, ale dla mieszkańców miasteczka to jedna z niewielu okazji, żeby wspólnie w „centrum” napić się lokalnego piwa. Jasno lub szaro jest przez całą noc, więc czytać można aż do świtu.

DSC_0829 (Large)

DSC_0840 (Large)

DSC_0824 (Large)

DSC_0825

DSC_0813 (Large)

DSC_0807 (Large)

DSC_0806 (Large)

DSC_0802 (Large)

DSC_0804 (Large)

DSC_0835 (Large)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s