Witam Was na starcie najdłuższej tyrolki w Norwegii

Dłonie na uchwyty. Nigdy nie dotykaj liny – to niebezpieczne. Wisisz w uprzęży, wygodnie, więc możesz rozluźnić ręce. Na końcu czeka Andre, który powie Ci, co robić i pomoże wypiąć się z liny.

Na końcu zobaczysz też zielony materac, ale w praktyce nikt nigdy go nie dotyka. Czasem ja, kiedy Andre robi sobie ze mnie żarty…Gotowa? Gotowy? God tur! Baw się dobrze.

Zapraszam na zip-line czyli tyrolkę – podwieszoną linę, po której zjeżdża się w dół. Czysta zabawa, nie wymaga żadnych kwalifikacji. Nasza zip-line ma pół kilometra i póki co jest najdłuższa w Norwegii. Tutaj, w dolinie w norweskim miasteczku Fjaerland, pracowałam przez większość wakacji.

Budka, w której trzymamy sprzęt:

DSC_1121 (Large)

DSC_1126 (Large)

 

DSC_1122 (Large)

Są uprzęże, kaski, walkie-talkie czy uchwyty, które wpina się na linę.

DSC_1131 (Large)

Tu widać drewniane schody na skale, gdzie zaczyna się tyrolka – zdjęcie zrobione przy budce. Czyli po założeniu sprzętu czeka nas 5-10 min. spacer pod górę.

DSC_1137_strzalka

A taki mam widok w pracy – ze wspomnianych schodów. Tu sprawdzam sprzęt i wpinam ludzi na linę.

20150716_143716

Jest początek, musi też być koniec. Tu automatyczny hamulec, a potem Andre lub Kaisu, którzy pomagają wypiąć się z liny.

DSC_1136 (Large)

DSC_1134 (Large)

A na koniec ja w pozie tak stylowej, że nie mogłam powstrzymać śmiechu.

DSC_0746 (Large)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s