4 banalne rzeczy, które lubię w mojej Norwegii

Zielona woda we miejscowym fiordzie

DSC_1017 (Large)

Najlepiej widać ją w nieco pochmurny dzień, znika podobno późna jesienią i zimą. Zieloność powstaje dzięki załamywaniu się światła w wodzie, która zawiera pył ze skał. A wszystko dlatego, że fiord w Fjaerland zasilany jest rzeką spływającą z lodowca.

Mleczno-niebieska woda w rzekach

DSC_1019 (Large)

Nieprzezroczysta woda spływająca z topiącego się lodowca to mleko lodowcowe. Niesie ze sobą pył, kawałki skał, które nadają jej zabielonego koloru. Jedna z nich przepływa koło naszej farmy – łatwo są odróżnić od zwykłych górskich strumieni. Od początku kolor kojarzył mi się jednak z niską temperaturą rzeki.

Polne dzikie kwiaty

DSC_1016 (Large)

DSC_1015 (Large)

DSC_1014 (Large)

Co kilka tygodni inny bukiet w oknie

Lodowiec

DSC_0935 (Large)

Za każdym razem kiedy widzę jeden z jego niebieskawych jęzorów uśmiecham się. Czasem w czasie biegania witam się z nim, a potem gapię w czasie rozciągania.

Reklamy

Jeden komentarz na temat “4 banalne rzeczy, które lubię w mojej Norwegii”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s